W zeszłym roku pierwszy raz dopadła mnie prawdziwa dyniowa faza. Robiłam z dyni zupę, gofry, dodawałam ja do makaronu… Zrobiłam tez spory zapas mrożonego puree. Pamietam, że zrobiłam z niego raz fajne babeczki dyniowe, ale standardowo nie wrzuciłam od razu przepisu na bloga więc przepis przepadł. Ale może to i dobrze, bo ten chlebek wyszedł jeszcze lepszy ❤
Składniki (mała keksówka):
– 4 jajka
– 200ml oleju (u mnie słonecznikowy)
– 150g ksylitolu
– 200g puree dyniowego
– 250g mąki gryczanej
– łyżka kakao
– 3 łyżeczki cynamonu
– łyżeczka proszku d/p
– szczypta sody
– 100g posiekanych orzechów
Jajka roztrzepujemy, a następnie dodajemy olej, ksylitol i puree z dyni – wszystko mieszamy i dodajemy suche składniki (razem z orzechami), a następnie ponownie mieszamy całość i przelewamy keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Wierzch posypałam dodatkowo orzechami i wiórkami kokosowymi. Ciasto wstawiamy do rozgrzanego piekarnika (190ºC, dół+termoobieg) i pieczemy godzinę*. Po upieczeniu chlebek najlepiej odstawić do całkowitego ostygnięcia.
*ja w przypadku wszelkich ciast z dodatkiem puree lub np. bananów (generalnie ciasta, które są wilgotne) wyciągam ja na 1-min przed końcem pieczenia z formy i piekę dalej bez niej, aby ciasto lepiej się dopiekło od spodu i z boków.